Tag: asymetria

Asymetrycznie

Kiedy na półkach pojawia się nowy debiut, przeważnie budzi on sporo zainteresowania i ciekawości. Jednak jednocześnie zapala lampkę, która mówi, żeby nie mieć zbyt wygórowanych oczekiwań, bo wiadomo jak to bywa z debiutami. Mają potencjał, ale czegoś brakuje, więc nie skreślamy ich na samym wstępie. Jednak „Asymetria” w mojej opinii, nie wpisuje się w te ramy, bowiem jest to debiut, który czyta się tak, jakby autorka miała za sobą już kilka dobrych powieści.

Część pierwsza – „Głupota”

W pierwszej części, na samym początku przedstawiane nam jest życie bohaterki – Mary-Alice. Jest to młoda redaktorka pracująca w wydawnictwie, która poznaje niezwykle wybitnego pisarza i wdaje się z nim w relację bliższą niż tylko na poziomie zawodowym. Różnice między nimi są dostrzegalne gołym okiem, rozpoczynając chociażby od sporej różnicy wieku, poprzez stan konta i dorobek w karierze. Początkowo wydaje się, że wszystko jest pięknie, jednak związek jest bardziej skomplikowany niż na to wygląda. Pomiędzy tą dwójką nie ma bowiem uczucia, a tylko chwilowe zauroczenia, które przychodzą i odchodzą. W tej części moją uwagę głównie przykuł w jak trafny sposób Lisa Halliday przedstawia ludzki pragnienia i ich wzajemne zazębianie się, które nie zatrzymuje się przed różnicami dzielącymi bohaterów. Narracja tej części książki daje naprawdę sporo do myślenia.

Część druga – „Szaleństwo”

W drugiej części poznajemy Amerykanina irackiego pochodzenia – Amara. Zostaje on zatrzymany na lotnisku w Wielkiej Brytanii pod zarzutem zagrażania bezpieczeństwu. Cała ta sytuacja zakrawa o absurd, ponieważ tak naprawdę nie ma żadnych podstaw aby zatrzymywać Amara, poza uprzedzeniem do jego pochodzenia. Ukazane jest tutaj zderzenie dwóch światów – Zachodu, gdzie wojny i ogólnie panujące łamanie praw człowieka jest tylko obraz w telewizorze. A także Wschodu, gdzie te obrazy są przerażającą rzeczywistością. Zarówno jak i pierwsza część „Aymetrii” na talerzu mamy serwowaną zimną rzeczywistość, która sprawia, że nasze myśli zaczynają się skupiać na skomplikowanych tematach. W tym przypadku na uprzedzeniach, wojnach i bezsensownej biurokracji, która dotyka tych, których nie powinna.

Na koniec

Po tych dwóch asymetrycznych historiach, znajdujemy jeszcze wywiad z fikcyjnym autorem, który sprawia, że nagle pojawia się powiązanie całej historii. Warto więc dotrwać do końca lektury, naprawdę. Nie jest to co prawda lekka lektura do popołudniowej herbatki, lecz dający do myślenia zbiór historii, które często ignorujemy. Poruszane są kwestie moralności, przywilejów, tymczasowych oczekiwań i nadmiernego nadzoru. Warto czasem usiąść i przeczytać brutalną prawdę o otaczającym nas świecie.